Archiwum dla Lipiec, 2014

Nietykalni/ Intouchables

Posted: 30 lipca, 2014 in Kultura i Sztuka

Wiek dwudziesty pierwszy obdarował nas najwyższymi osiągnięciami technologicznymi. Mamy iPady, iPody, iPhony, tablety, Kindle, laptopy najnowszej generacji, internet w sekundę, anteny satelitarne, dekodery… wylicznaka jak u Umberto Eco[1]. Świat zmalał, mamy go u stóp, na wyciągnięcie ręki, lecz świat intelektualny kurczy się dramatycznie.

Po dniu pracy wracamy do domów spragnieni odpoczynku, relaksu z kawą przed telewizorem w którym możemy oglądać setki programów. Włączamy, słyszymy jałowe dyskusje, wiadomości pełne zawirowań, wojen, masakry… Przełączamy na kanały filmowe, a tu dominują wszechobecne amerykańskie produkcje, ich horrory, thrillery, filmy akcji w których trupów jest więcej niż statystów do tych ról zaangażowanych i… wyłączamy telewizor. Doskonały sprzęt, jaki kupiliśmy za duże pieniądze, też nam nie pomoże; ile można grać, bawić się, ewentualnie poczytać coś na Kindle.

kadr z filmu_2 kadr z filmu_3 kadr z filmu_4 kadr z filmu_5

Sięgamy więc do internetu i szukamy coś „normalnego”. I mamy, perełkę, film produkcji francuskiej oparty na fakcie Nietykalni/ Intouchables. W opisach zakwalifikowano ten film jako biograficzny, dramat, komedia. Dyskusyjne jest przypisanie do komedii. Czy wszystko, co wzbudza wesołość, radość jest komedią?

Film powstał w oparciu o książki pt. Drugi oddech i Odmieniłeś moje życie. Autor pierwszej z nich, Philippe Pozzo Di Borgo, francuski arystokrata korsykańskiego pochodzenia uległ wypadkowi na paralotni, wskutek czego został sparaliżowany, a jedynym organem którym może poruszać to głowa. Przed wypadkiem producent win, milioner, któremu niczego nie brakowało, człowiek szanowany w środowisku, żyjący w luksusach.

Abdel Sellou, autor drugiej książki, to postać diametralnie inna. Algierski imigrant wychowany na przedmieściach Paryża przez przybranych rodziców. Dziecko ulicy parające się kradzieżami, przynależnością do gangu młodocianych przestępców, karany więzieniem.

Przypadek, który często kieruje naszym życiem, sprawił, że los połączył tych dwoje mężczyzn wielką przyjaźnią. Tej części ich życia, początkom przyjaźni trwającej po dziś dzień, poświęcony jest film. W rolę francuskiego arystokraty wcielił się Françoise Cluzet, a postać Algierczyka odtworzył francuski aktor pochodzący z Senegalu, Omar Sy, przybierając w filmie imię Driss.

Arystokrata milioner i chłopak z ulicy, który traktuje swego pracodawcę „normalnie”. Nie widzi w nim bogacza, lecz człowieka któremu potrzebna jest pomoc poprzez nadanie jego życiu sensu i radości. Tych dwoje ludzi różni wszystko: wiek, stan społeczny, sytuacja materialna, wykształcenie, sposób odbierania świata. Chłopak jest młody, tryskający zdrowiem i optymizmem, ale z bagażem życiowych doświadczeń. Milioner ma wszystko, ale patrzy na świat z pozycji wózka inwalidzkiego. Dziesięc lat, które spędzili obok siebie zmieniło ich diametralnie. Każdy z nich znalazł swój cel w życiu, zaczęli dostrzegać wartości, które wcześniej niedostrzeżone przechodziły obok nich, ich życie nabrało głębszego sensu i znaczenia.

Film zrealizowany z wysoką kulturą, wspaniałe aktorstwo obu czołowych bohaterów. Wartka akcja, błyskotliwy dialog, humor subtelny bez zbędnych ubarwień dopełniają całości. Pomimo, iż porusza się w filmie delikatny problem człowieka na wózku inwalidzkim nie ma w nim sentymentalizmów, rozczulań nad chorym; chory – choć ograniczony w ruchu – jest w pełni uczestnikiem życia codziennego.

Takie filmy chciałoby się oglądać częściej.

       Philippe Pozzo Di Borgo & Abdel Sellou Philippe Pozzo Di Borgo & Abdel Sellou 2

 

[1] Umberto Eco – Cmentarz w Pradze

Podlaski szlak tatarski

Posted: 24 lipca, 2014 in Rozne

Suprasl_2 Mimbar_ meczet Kruszyniany Meczet Kruszyniany Hanaa Abdel Fattah w meczecie w Kruszynianach Suprasl

Podlaski szlak tatarski zaprowadzi nas do Bohonik, Kruszynian i Supraśla. Są to najstarsze, w obecnych granicach Polski, skupiska wyznawców islamu. Pamiętają one pierwszych Tatarów sprzed 300 lat, osadzonych tu przez polskiego króla  Jana III Sobieskiego. Obecnie we wsiach tych mieszka niewielu Tatarów, ale czynne meczety i cmentarze muzułmańskie sprawiają, że wszyskie te miejsca mają dla nich ogromne znaczenie i nie tylko religijne. Są one również symbolem obrazującym historię wtapiania się tej społeczności w środowisko polskie, jak również siłę przetrwania tej małej grupy w obcym dla niej chrześcijańskim żywiole. Do dzisiaj zachowali swoją odrębność wyznaniową, tradycję pochodzenia i obyczaje. Według narodowego spisu powszechnego z roku 2011 narodowość tatarską zadeklarowało 1916 osób z czego 665 jako jedyną.

Bohoniki i Kruszyniany stają się kilka razy w roku rojne i gwarne, pełne odświętnego charakteru podczas świąt muzułmańskich. Również okres wakacyjny ożywia nieco te biedne, jakby opuszczone podlaskie wsie. Turyści, studenci, letnicy i tatarska młodzież chętnie odwiedzają te miejsca dla niepowtarzalnego klimatu polskiego Orientu. I nie tyle skromne muzułmańskie meczety, architektonicznie bardzo podobne do miejscowych cerkiewek, czy nie tak stare przecież muzułmańskie nekropolie przyciągają rzesze odwiedzających, ale panująca tu atmosfera kresów dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów – atmosfera tolerancji, zrozumienia i akceptacji różnorodności.

 

Zdjęcia ze zbiorów prywatnych

Powieść a film

Posted: 16 lipca, 2014 in Literatura

W szkołach średnich często pada temat wypracowania: „Porównanie powieści z jej adaptacją filmową”. Czy młody człowiek, czytający daną powieść, nie znający całej twórczości autora jest w stanie właściwie ją ocenić i wyciągnąć prawidłowe wnioski pozwalające na porównanie z adaptacją filmową? Czy w ogóle można porównać książkę z jej wersją filmową? Książka to jedno, a film to drugie, nawet jeżeli powstał na kanwie powieści.

  Nikos Kazantzakis - Grek Zorba 2 Grek Zorba - kadr z filmu

Miłośnikom książki znana napewno jest powieść Grek Zorba. Nikos Kazandzakis (1885 – 1957), grecki powieściopisarz, poeta, dramaturg, w swojej twórczości umiejętnie łączy własny światopogląd z nowymi koncepcjami moralno- filozoficznymi. Wyraźnym tego przykładem są przemyślenia Alexisa Zorby, głównego bohatera powieści. Zorba to młody duchem sześćdziesięciolatek, człowiek wolny cieszący się każdym przeżytym dniem. Jego niepowtarzalna filozofia życia, jego energia i wrażliwość na otaczający go świat mają niesamowitą głębię. Cieszy go wschód słońca, kwiat wyrosły na kamienistym zboczu góry… Nie szuka szczęścia daleko, dla niego jest ono zawsze blisko, na wyciągnięcie ręki.

Film o tym samym tytule, który wyreżyserował Michael Cacoyannis (1922 – 2011) z inicjatywy Ireny Papas (1926) z Anthonym Quinnem (1915 – 2001) roli w roli Alexisa jest niezaprzeczalnie arcydziełem. Muzyka skomponowana przez Mikisa Theodorakisa (1925) zachwyca do dzisiaj, stała się nowożytnym symbolem greckiej kultury. Do perełek sztuki reżyserskiej należy zaliczyć scenę śmierci Wdowy (Irena Papas), śmierć Madame Hortense (Lila Kedrova, 1918 – 2000) i końcowy, słynny już taniec Zorby z pracodawcą Basilem (Alan Bates, 1934 – 2003).

Film z chęcią ogląda się po raz wtóry, ale nie wszystko zdołał on ująć z osobowości Zorby. Pomimo wielkiego kunsztu aktorskiego Quinna nie zdołano wyrazić całej filozofii, wszystkich przemyśleń bohatera będących sednem powieści, a napisane z taką wrażliwością ręką autora.

Michael Blake - Tanczacy z wilkami  Tanczacy z wilkami - kadr z filmu 2

Podobnie przedstawia się sytuacja z powieścią Michaela Blake’a (1945) Tańczący z wilkami. Akcja rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych  w drugiej połowie XIX wieku. Porucznika armii, Johna Durbana koleje losu zawiodły do placówki na prerii, daleko od cywilizacji. Jest sam z bezkresną przyrodą. Wiele czasu poświęca swoim myślom. Poznaje swoich wrogów z którymi się zaprzyjaźnia, wilka i indian. Zmienia się jego sposób postrzegania pojęcia przyjaźni,  Wszystko co czyni, wypływa z jego wewnętrznego przekonania o słuszności wyboru, z poszanowania godności innych, nie tracąc samemu godności własnej.

Film zrealizowany na podstawie tej książki przez Kevina Costnera (1955) i z nim w roli głównej na pewno należy zaliczyć do bardzo dobrych produkcji. Pomimo jednak świetnej obsady, wspaniałych zdjęć plenerowych nie zdołano oddać całej psychiki i przemiany jaka się dokonała w głównym bohaterze. I znowu pióro pisarza jest zdolne przekazać czytelnikowi o wiele więcej doznań, co nie znaczy, że nie należy adaptować powieści tylko nie są to dzieła porównywalne.

A.J. Quinnell - Najemnik Czlowiek w ogniu - kadr z filmu

Adaptuje się też masowo powieści z dreszczykiem, thrillery. Są one bardzo poczytne, a filmy oparte na nich ściągają masowego widza. Jednym z bardziej poczytnych autorów jest  Anglik, A.J. Quinnell (1940 – 2005). Wydał on cykl powieści pod wspólnym tytułem Najemnik, jak pierwszy tom z tego cyklu.W każdej występują ci samo bohaterowie, różne są akcje. Fabuła typowa dla tego typu książek – bardzo dynamiczna akcja, przyjaźń, porwanie i zemsta. Bohaterami są byli żołnierze Legii Cudzoziemskiej, obecnie najemnicy. Jak w każdym środowisku są dobrzy i źli. Najemnicy Quinnella są bezwzględni, ale mają swoją moralność, swoje zasady, walczą ze złem. Główną postacią jest Creasy, człowiek samotny, zamknięty w sobie. W pierwszym tomie jest ochroniarzem jedenastoletniej dziewczynki, która zostaje porwana i w okrutny sposób zabita. Całość sprowadza się do walki Creasy z przestępcami, którzy tego dokonali. Ale nie to jest najważniejsze w powieści. Autor bardzo skupił się na pojęciu przyjaźni, na przyjaźni do porwanej dziewczynki i przyjaźni do towarzyszy wspólnych walk, bezgranicznym oddaniu ludzi podobnych Creasy’emu, gotowych służyć pomocą w każdej sytuacji, ludzi na których można zawsze liczyć.

Tego nie oddaje film z roku 2004 zatytułowany Człowiek w ogniu, a oparty na powieści Quinnella. Rolę Creasy zagrał Denzel Washington (1954). W filmie pozostał z książki tylko jeden problem – ochroniarz, porwana i uratowana dziewczynka, główny bohater ginie. Bardzo też została wyeksponowana wiara w Boga, cytowanie wersetów z Biblii, temat, którego autor w powieści nie porusza, a wręcz przypisuje bohaterowi brak tej wiary. Czyżby to było z inicjatywy Washingtona, znanego z fanatyzmu religijnego? Taki scenariusz mógł powstać samoistnie, nie trzeba było sięgać do książki; kidnaping jest częstym motywem filmów z dreszczykiem.

I tak, jak książka będąca typowym czytadłem na jeden dzień, wciąga czytelnika od pierwszej strony, tak film jest monotonny pomimo dobrej obsady aktorskiej.

Powieść i filmy o scenariuszu opartym na danej książce  – czy można porównywać? To dwa odmienne sposoby oddzialywania na psychikę człowieka, na czytelnika czy widza. Czytelnik odbiera obrazy powieści według swojej wyobraźni, pozwala sobie na własne przemyślenia; widz ma podaną gotową formułę według recepty reżysera. Książka wzbogaca nasz język, język filmu jest raczej uproszczony, sprowadza się do mowy potocznej. Książka ma bogatsze opisy i bardziej rozbudowaną warstwę emocjonalną. Czytając książkę często cofamy się o kilka zdań wstecz starając się lepiej zrozumieć zawarty w nich sens, w filmie oglądamy już następny kadr przechodząc do następnej kwestii. Miłośnicy książek będą ją bronili, film obejrzą z ciekawości jak scenarzysta i reżyser widzą dany problem. Miłośnicy kina postawią na film. Film pozwala poznać literaturę tym wszystkim, którzy rzadko sięgają do książek, jest to niestety uproszczenie. Może jednak po obejrzeniu dobrze zrobionego filmu niektórzy skuszą się na lekturę i poprawią statystyki, które mówią, że Polak czyta pół książki w roku?

 

Powieść kryminalna

Posted: 6 lipca, 2014 in Literatura

 Agatha Christie-Morderstwo w Orient Expressie Arthur Conan Doyle_Pies Baskervilleow  Ian Fleming-Casino Royale Georges Simenon-Chinskie cienie Joe Alex-Cichym scigalam go lotem Raymond Chandler-Dlugie pozegnanie Mario Puzo-Rodzina Borgiow Marek Krajewski-Rzeki Hadesu

(skrócona wersja artykułu, który ukazał na zamówienie redakcji magazynu FUSUL w Egipcie) 
 

Źródła encyklopedyczne podają, że „powieść kryminalna to gatunek literacki traktujący o zbrodni i metodach jej wykrycia”. Swoją historią sięga starożytności, a na jej kształt wpływ miały: romans łotrzykowski, powieść gotycka, romans zbójecki i powieść tajemnic. Współcześni badacze rozróżniali cztery odmiany powieści kryminalnej: sensacyjno-awanturniczą, detektywistyczną, czarny kryminał amerykański i milicyjna – rozwijająca się wyłącznie w krajach obozu socjalistycznego, posiadająca cechy socrealistycznej powieści tendencyjnej; co uległo zmianie po obaleniu komunizmu.

Wielu pisarzy poświęcało i poświęca nadal czas temu gatunkowi literackiemu z mniejszym lub większym powodzeniem. Do historii tego gatunku literackiego przeszło tylko kilku autorów: Arthur Conan Doyle (1859 – 1930) z niezrównanym Sherlockiem Holmesem, Agatha Christie (1890 – 1976), której powieści przetłumaczono na 45 języków, Ian Fleming (1908 – 1964) z serią o Jamesie Bondzie przeniesioną na ekrany, Raymond Chandler (1888 – 1959) ze znaną powieścią Żegnaj laleczko, Georges Simenon (1903 – 1989) z nieśmiertelnym komisarzem Maigret, Mario Puzo (1920 – 1999)  rozpracowujący włoskie mafie i jego słynny, zekranizowany Ojciec Chrzestny, Joe Alex – polski autor występujący w powieściach jako detektyw opowiadający własne przygody.

W Polsce powojennej zdaniem Joe Alexa „powieśc kryminalna zawsze była czymś niemal wstydliwym, wydawano ją byle jak, tłumaczyli byle jacy tłumacze z tzw. przymrużeniem oka traktując tego typu powieści za łatwiznę, „zabili go i uciekł”. Czas najwyższy, żeby tej gałęzi literatury światowej stworzyć w Polsce takie miejsce, jakie zajmuje ona w Anglii, USA i w innych krajach. Jest to o tyle ważne, że po zniesieniu cenzury (w końcu lat osiemdziesiątych) powstają w dużych ilościach plugawe pisemka „rozrywkowe”, pławiące się w naturalistycznych opisach zbrodni, porno-przestępstwach i tym wszystkim, co może zwabić tych, dla których literatura piękna jest nieznana lub niedostępna.”

W Polsce czasów socjalistycznych negatywny stosunek władz do literatury rozrywkowej nie sprzyjał rozwojowi tego gatunku. Dopiero w obecnych czasach, a głównie po roku 1989, wykształciło się zjawisko, które można określić mianem estetycznej normalizacji. Zrodziła się tęsknota za dobrze zrobionym i nie przeeksperymentowanym „tylko-kryminałem”.

Bardziej pozytywnie zjawisko to ocenia Irek Grin, polski badacz literatury kryminalnej. Uważa on, że „(…) musi upłynąć sporo czasu, by w kraju, w którym upadł reżim totalitarny  pojawiła się lub odrodziła literatura kryminalna inna niż ta pisana na polityczne zamówienie. Oznaki ogromnej mody na rodzimy kryminał we wszystkich właściwie znanych jego odmianach dostrzega się wreszcie w Polsce. Świadczy o tym zarówno różnorodność propozycji wydawniczych, książek sięgających do tradycji political fiction, kryminału wiktoriańskiego, powieści noir, a nawet hard-boiled czy caper story. Świadczy o tym także ogromne zainteresowanie polskich wydawców tego typu literaturą”.

Przeglądając półki księgarskie dostrzegamy, że powstają nowe serie wydawnicze, które bądź to prezentują książki tylko polskich autorów, bądź oferują zagranicznych pisarzy w ramach jednej kolekcji. Oznacza to, że nie tylko jest popyt na taką książkę, ale – co ważniejsze – poprzez rangę wydawcy, specjalizującego się do tej pory tylko w literaturze wysokiej, gatunek zaczyna odzyskiwać należne mu miejsce zarówno w ofercie literackiej, jak i w świadomości czytelniczej.
Jednym z elementów wzrostu popularności kryminału jest ogromny sukces Marka Krajewskiego (ur. 1966)  laureata nagrody za najlepszą polską powieść kryminalną; w 2006 otrzymał prestiżowy „Paszport” tygodnika Polityka i tym samym znalazł dla swej twórczości masowego odbiorcę.
Innym jeszcze elementem podnoszącym znaczenie kryminału i jego recepcji jest zaistnienie autorów uznanych, którzy nigdy wcześniej z tym gatunkiem nie mieli nic wspólnego. Najpopularniejszy polski poeta średniego pokolenia Marcin Świetlicki w roku 2006 wydał thriller „Dwanaście” uznany za wydarzenie literackie roku. Maciej Malicki (1945 – 2013) autor kilku powieści, w żaden sposób z kryminałem niezwiązanych wydał w Polskiej Kolekcji Kryminalnej thriller „Kogo nie znam”.
Rynek książki zaczyna pożądać polskiego kryminału, stawiać przed nim coraz wyższe wymagania i przestaje być literaturą wstydliwą. Należy przy tym pamiętać, że łączenie różnych form polskiego kryminału, wynikające przede wszystkim z braku tradycji takiej literatury, należy postrzegać jako zaletę i kreację nowej szkoły powieści kryminalnej.
Bohaterami we współczesnym polskim kryminale są najczęściej prywatni detektywi. Nie ma jednak nowych propozycji, wiekszość książek sięga do sprawdzonych wzorców literatury światowej. Policjant konstruowany jest wedle wzorców typowych dla łagodnej odmiany whodunit[1], fabuła zorganizowana w stylu powieści sensacyjnej, natomiast główny bohater jest charakterem chandlerowskim. Triumfy zaczyna święcić także modna na całym świecie powieść z kluczem historycznym. W odróżnieniu jednak od sensacji Zachodnich autorów polscy pisarze odtwarzają przede wszystkim klimat przedwojennej Polski.
Najważniejszą cechą polskiego, współczesnego kryminału  jest to, co można nazwać etyką powieści kryminalnej: z jednej strony – sprawiedliwość triumfuje, Dobro zostaje jednoznacznie oddzielone od Zła, odwaga, szlachetność i nieustępliwość w dążeniu do napiętnowania przestępcy zwyciężają cynizm, z drugiej – etyką pisarską, uczciwością pisarza wobec jego Czytelnika.

W odstępach mniej więcej dziesięcioletnich ukazują się na świecie poważne, doskonale udokumentowane prace, obwieszczające nieuchronny zgon klasycznej literatury kryminalnej. Najpierw film, później telewizja, wreszcie rozwój thrillerów i powieści szpiegowskiej powinny były uśmiercić kryminał.
I być może stałoby się tak, gdyby nie czytelnicy. Agatha Christie nadal jest najbardziej poczytnym pisarzem na na świecie. Najwybitniejsze powieści tego gatunku wznawiane są nieustannie w w wielu językach. Staromodny Sherlock Holmes od ponad stu lat święci triumfy, a kiedy pojawia się nowy uzdolniony autor, wydawcy wydzierają go sobie z rąk. Nadal łatwiej jest zdobyć majątek dzięki błyskotliwej analizie faktów prowadzących do odkrycia mordercy, niż spekulując na giełdzie, zarządzając firmą czy handlując bronią. Ktoś zauważył kiedyś, że Agatha Christie jest drugą kobietą po Lukrecji Borgia (1480 – 1519) w dziejach, która dzięki zbrodniom zarobiła miliardy. Z tą małą różnicą, że Lukrecja Borgia musiała wszystkie swoje zbrodnie popełnić, a pani Christie nie popełniła żadnej.
Tak więc gatunek, zwany umownie klasyczną powieścią kryminalną, nadal jest w pełnym rozkwicie i nic nie wskazuje na to, by ludzkość chciała się z nim rozstać.

 

[1] Whodunit – „Who done it?” – „kto zrobił”, układanka kryminalna