Archiwum dla Sierpień, 2014

Umberto Eco i Cmentarz w Pradze

Posted: 25 sierpnia, 2014 in Literatura

Cmentarz w Pradze

Miłośnicy książek zawsze wypatrują na półkach księgarskich nowości ulubionych autorów. Należy do nich m.in. Umberto Eco, autor legendarnej już powieści Imię róży, która ukazała się drukiem w roku 1980 (w Polsce 1987). Po tej powieści, która rozsławiła imię autora napisał kolejne dzieła, jak Wahadło Foulcaulta (1988), Wyspa dnia poprzedniego (1994), Baudolino  (2000) i Tajemniczy płomień królowej Loany (2004). Ponadto ukazało się wiele prac naukowych i eseji.

I oto po dłuższej przerwie jest nowa powieść, Cmentarz w Pradze. Na język polski szybko przetłumaczona, bo już po nie całym roku (w 2011) można ją było zakupić i cieszyć się nową pozycją w domowym księgozbiorze.

Wydawcy prześcigali się w zachwytach, przypisano ją do kategorii powieści kryminalno-szpiegowskich, przyrównywano do twórczości Dana Browna. Powoływano się na słowa autora, że wszystkie postacie, poza głównym bohaterem, są autentyczne. Nic, tylko czytać.

Od pierwszej strony książka bardzo wciąga, ale po stu stronach zaczyna wzbudzać uczucie: i co dalej… Poznajemy szczegóły kuchni włoskiej, francuskiej, wybór restauracji paryskich, skład materiałów wybuchowych, ale nadal nie wiadomo do czego autor zmierza. Oczywiście zrozumiałym jest fakt, że podstawą powieści jest geneza spreparowanych w XIX wieku Protokołów Mędrców Syjonu, które zapoczątkowały europejski antysyjonizm i które to stanowiły dla Hitlera źródło idei zagłady Żydów.  Bohaterem powieści jest Simonini, notariusz, zabójca, cyniczny fałszerz świadczący usługi osobom prywatnym i wywiadom wielu krajów. O rozdwojonej jaźni obsesyjny antysemita, nienawidzący również jezuitów, masonów i.. kobiet.

Umberto Eco wykazał doskonałą znajomość tematu, musiał dotrzeć do wielu oficjalnych i nie oficjalnych źródeł. Postacie występujące w powieści faktycznie są prawdziwe, bardziej lub mniej zaznaczyły się w historii Europy. Powołuje się również na myśli, opinie i stanowiska wielu pisarzy tamtej epoki. Wiele pracy i wysiłku w to włożono, ale powieść nie zachwyca. Od pewnego momentu gubimy się w natłoku postaci i nie wiemy o co konkretnie autorowi chodzi. Nie przerywamy czytania, aczkolwiek wielka ku temu ochota, mając nadzieję, że coś wreszcie zacznie się dziać konkretnego, bo przecież to ceniony, lubiany pisarz. Do końca nie wiadomo co pisarz zamierza nam przekazać.

Od Umberto Eco oczekujemy uczty literackiej, a ta powieść nią nie jest, jest po prostu nudna. Idąc za trendem na powieść kryminalną nawiązującą do wydarzeń historycznych nie podołał zadaniu.  Rezultatem jego zmagań na pewno nie jest to Imię róży, a sztukę pisania powieści historyczno-kryminalno-szpiegowskich lepiej pozostawić Danowi Brownowi, który lepiej zna klimat i prawa jakimi rządzi się tego rodzaju powieść.

Trudno po przeczytaniu książki wyciągnąć głębsze wnioski, czy opisać fabułę która jest bardzo niespójna. Można jedynie podziwiać tych wszystkich, którzy dotrwają do ostatniej strony.

Książka wzbogacona jest ciekawymi ilustracjami pochodzących z archiwum ikonograficznego Umberto Eco.

rycina