Archiwum dla Kwiecień, 2015

La Ciociara

Posted: 23 kwietnia, 2015 in Literatura

Biorąc do ręki książkę, będąca tłumaczeniem z języka obcego, zapoznaję się z oryginalnym tytułem i zastanawiam się, dlaczego – bardzo często – tlumacz nadaje własny tytul. Wiadomym mi jest, iż jest to temat stale dyskutowany, opinie są podzielone, jednakże w moim odczuciu autor miał swój okreslony cel, swoją wizję, aby taki, a nie inny nadać tytuł powieści i należy to uszanować.  Czytelnik, zakładam, sięgając po powieść danego autora zna jego twórczość lub zapoznał się z nią, zanim zagłębił się w lekturze.

Stęskniona dobrej lektury przeglądałam nowości wydawnicze i nie znajduję niczego co by mnie zafascynowało. Książki opatrzone słowem bestseller, to w przeważającej części romanse, thriller-y lub science fictione. Cofnęłam się więc do starych, sprawdzonych nazwisk. I tak wpadła mi w rękę książka Alberto Moravia Matka i córka.

Alberto Moravia (Alberto Pincherelle, 1907 – 1990) uznany jest za najwybitniejszego, włoskiego pisarza XX wieku, cieszący się sławą światową w swoich książkach poddawał bohaterów psychologicznej analizie na tle realistycznie opisywanego społeczeństwa. Utwory o problematyce moralnej, często silnie nasycone erotyzmem, ukazują odarty z ubarwień wizerunek włoskiego mieszczaństwa.

Matka i córka, powieść napisana jest specyficznym stylem narracji – pierwszoosobowych opisów i rozważań tytułowej Matki. Jest to opowieść chłopki wydanej w wieku piętnastu lat za mąż, za dużo starszego właściciela sklepu w Rzymie, potem wcześnie owdowiałej i żyjącej samej, tylko z pełnoletnią córką. Akcja książki toczy w środkowych Włoszech, w połowie drogi pomiędzy Anzio[1] a Cassino[2] w latach drugiej wojny światowej, a głównie jest to dziewięć miesięcy życia bohaterki, ostatnich przed wyzwoleniem spod okupacji faszystowskiej i pierwsze dni wolności.

Znana nam jest tragedia tych lat, ale jedynie z naszego podwórka. Nie porównuje tego z sytuacją we Włoszech, była inna. Autor w swej powieści przybliża nam inną tragedię tego czasu, nam znaną jedynie od strony batalistycznej w Anzio czy walki pod Monte Cassino.

Chłopi i drobne mieszczaństwo włoskie poznało faszyzm dużo wcześniej od Polaków, bo od początków lat dwudziestych za sprawą Mussoliniego. Społeczenstwo włoskie w dużej części nie było zainteresowane ideologią, polityką. Jako naród bardzo ubogi, niejednokrotnie głodujący zaakceptował każdego, kto dał mu chleb. Tak przyjęto Mussoliniego, potem Hitlera i z taką nadzieją patrzono na zbliżające się wojska alianckie.

Ciociara, rejon środkowych Włoch, górzysty, niedostępny, z poletkami wydzieranymi z trudem lasom i skałom należał do jednego z uboższych. Głód często zaglądał im w oczy. Stamtąd właśnie pochodziła i tam, po ucieczce z Rzymu żyła bohaterka powieści. Ona i jej podobni skutki wojny toczącej się gdzieś daleko, skąd dochodził głos wystrzałów,  odbierali jedynie jako walke o przetrwanie przez kolejny miesiąc, wlkę o chleb dla bliskich. Czekali na wojska alianckie, na Anglików i Amerykanów z myślą, że wreszcie z nimi nadejdzie szansa na normalny handel i skończy się głód. Nie przewidzieli, że wojsko alianckie, poza dowództwem, to zbieranina różnych nacji, kolorów, niejednokrotnie dopuszczających się czynów haniebnych…  Nie tak wyobrażali sobie swoją lepszą przyszłość. Nie dostali oczekiwanego chleba, tylko ból i upokorzenie. Z gromady ludzi, którzy przez długi czas żyli ukryci w górskich dolinach zginęło w ostatnim miesiącu wojny więcej, niż przez cały czas jej trwania i to z rąk kolejnych władz czy ziomków korzystających chaosu, bezprawia, zamieszania, możliwości szybkiego wbogacenia się na nielegalnym handlu.

Alberto Moravia poprzez postać La Ciociary, Matki, ukazał nam realia faszyzmu, wojny jakie miały miejsce na terenie Włoch. Ukazał nam tragedię narodu, który znamy jedynie od strony turystycznej, od wspaniałych zabytków starej kultury i pięknych plaż.

 

[1]  Anzio – miejscowość we Włoszech, miejsce wielkiej operacji desantowej wojsk sprzymierzonych w roku 1944

[2]  Cassino – miasto we Włoszech, ze wzgórzem o które w 1944 wojska alianckie stoczyły ciężkie walki z Niemcami. Był to strategiczny punkt w drodze do oswobodzenia Rzymu. Zwycięstwo ostateczne odniósł, wchodzący w skład wojsk alianckich, II Korpus Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa.