Ambasador polszczyzny

Posted: 19 grudnia, 2015 in Literatura

Świat zmalał, mamy go u stóp, na wyciągnięcie ręki, lecz świat intelektualny kurczy się dramatycznie.

Pociąga to za sobą ubożenie języka. W słowie pisanym pojawiają się skróty, wtręty zapożyczone z angielskiego, coraz trudniej zrozumieć ojczysty język. Po dłużej nieobecności w Polsce mam trudności ze zrozumieniem języka używanego na ulicy, nie rozumiem, o czym ci młodzi ludzie mówią.

Niewiele w tym kierunku czynią wydawcy książek. Namnożyło się wielu tłumaczy. Każdy. Kto zna jakiś język obcy uważa, że ma prawo do tłumaczeń. Stąd na półkach księgarskich dominują wydania z serii Harlequin, kryminały, thrillery, wszystkie opatrzone nagłówkiem bestseller – treść i język tych powieści pozostawiają wiele do życzenia. Oczywiście można wśród nich znaleźć prawdziwe arcydzieła i pasjonaci książek je znajdują. I na tym polu jednak ta nowa technologia bywa pomocna. Czytelnicy mieszkający poza krajem ojczystym i nie tylko, mogą zdobyć poprzez księgarnie internetetowe wszystkie pozycje z kręgu ich zainteresowań. Można też siegać do strony chomikuj.pl, jeżeli książka nie jest obwarowana prawami autorskimi.

Powracając do poprawności, czystości języka – wiele środowisk intelektualnych czyni starania, aby przywrócić piękno naszego języka, ale nadal tych działań jest zbyt mało, albo są zbyt słabo rozpropagowane.

Z bardzo ciekawą inicjatywą i godną naśladownictwa wyszły Katowice. W roku 2008 po raz pierwszy zorganizowano konkurs pod hasłem Ambasador Polszczyzny, którego celem było wyróżnienie literatów posługujących się językiem polskim w sposób najlepszy, są pozytywnymi wzorcami. Organizatorami projektu są: Centrum Kultury Katowice, Urząd Miasta Katowice, Senat RP, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, Fundacja im. Krystyny Bochenek oraz Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk. Tytułem Wielkiego Ambasadora Polszczyzny uhonorowano wówczas Tadeusza Konwickiego.

Tadeusz Konwicki (1926-2015) znany nam jest jako prozaik, scenarzysta i reżyser. Pozostawił po sobie bogaty dorobek literacki, wśród nich Sennik współczesny, Mała Apokalipsa i inne. Był autorem scenariusza do filmu Faraon, wyreżyserował m.in. filmy: Dolina Issy, Ostatni dzień lata, Lawa.

Druga edycja konkursu miała miejsce w roku 2011 i zaszczytny tytuł otrzymała pośmiertnie Krystyna Bochenek (1953-2009), a w 2013 wyróżniono Tadeusza Różewicza (1921-2014).

Tegorocznym laureatem i tytuł Wielkiego Ambasadora Polszczyzna otrzymał pisarz Wiesław Myśliwski (ur. 1932) – za akcentowanie słowa w życiu człowieka. Laureatami zostali również: satyryk Andrzej Poniedzielski – Ambasador Polszczyzny w Mowie, pisarz Andrzej Stasiuk (ur. 1960) – Ambasador Pol-szczyzny w Piśmie, Stefania Buda (ur. 1939) – Ambasador Polszczyzny Regionalnej, etnograf prof. Daniel Kadłubiec (1937) – Ambasador Polszczyzny poza Granicami Kraju oraz Beata Kołodziej – Ambasador Polszczyzny Literatury Dziecięcej i Młodzieżowej.

Wręczenie nagród w postaci statuetki i gratyfikacji finansowej odbyło się 11 października br.

Z całym szacunkiem dla zwycięzców konkursu, z pełnym podziwem dla ich twórczości zastanawiająca jest jednak wzmianka organizatorów, iż „Rada Języka Polskiego w 2015 r. nie wyłoniła laureata tytułu Młodego Ambasadora Polszczyzny”.

Nasuwa się pytanie jakie parametry wiekowe brane są pod uwagę przy określeniu Młodego Ambasadora, ponadto jakimi kryteriami w ogóle kieruje się komisja decydująca o przyznaniu tego tytułu? Jakie warunki należy spełnić, aby autor został dostrzeżony i doceniony? Na te pytania nie znajduje się odpowiedzi na stronach poświęconych konkursowi.

Przykładowo Tomasz Kaczmarek, czterdziestolatek, absolwent polinistyki z Lublina piszący bardzo ciekawe dramaty używa wspaniałego języka polskiego.

Język polski ulegał i nadal ulega przemianom, stałym wpływom i to już od stuleci. Wiele słów dzisiaj znajdujących się w słownikach poprawnej polszczyzny mają obce korzenie, o czym wiedzą tylko wąskie kręgi ludzi tym tematem zajmujących się. Przeciętny czytelnik nie wie, że przykładowo słowo kajdany jest pochodzenia arabskiego (kajdāni) i przywędrowało do nas w XVI w. przez Ukrainę. Melchior Wańkowicz w jednej ze swoich książek napisał, że czysto polskim słowem jest tylko jedno – korowaj. Takich faktów przytoczyć można wiele.

Zmieniają się również gusty, upodobania i zapatrywania. Niegdyś zachwycał styl i tematyka powieści H. Sienkiewicza, dzisiaj mało kto sięga do tej lektury. Dzisiaj za swoją twórczość nagrody Nobla otrzymują tacy autorzy jak Gabriel Garcia Marquez czy Maria Vargas Lloza.  Ostatnio pojawił się na rynku Charles Bukowski. Ich książki, dla niektórych kontrowersyjne, mają miliony czytelników na świecie. Jakże ich powieści odbiegają od przyjętych standardów polskich. Wśród polskich autorów, z przykrością, nie znajduję nic tak przyciągającego uwagę, może jedynie w dziedzinie literatury faktu.

Czy wśród młodego, polskiego pokolenia, piszącego na tematy bliższe zainteresowaniom współczesnego czytelnika nie ma nikogo kto by zasługiwał na to wyróżnienie? Jestem przekonana, że są, ale brak im wyspecjalizowanych agentów. Człowieka, który uwierzyłby w danego pisarza, przekonał wydawcę do wydania i wraz z wydawcą zorganizował szeroko zakrojoną akcję promocyjną organizując spotkania z autorem w różnych miastach i miasteczkach, wywiady w prasie i telewizji, co pomoże młodemu autorowi zaistnieć na rynku. Z drugiej strony wiele ludzi poznając osobiście pisarza, mając jeszcze możliwość uzyskania jego autografu, kupią książkę i zwiększy się liczba czytelników, a jak wiemy – czytamy mało, średnio pół książki w roku.

Dodaj komentarz